Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wolontariat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wolontariat. Pokaż wszystkie posty

Jak ugryźć wolontariat?


Od czasu do czasu zdarza mi się obserwować wolontariat w różnych szkołach. Patrzę i patrzę i nie mogę pojąć, dlaczego 90% nauczycieli uważa, że człowiek rodzi się z wewnętrznym poczuciem misji i wystarczy  dać mu tylko znak, a rzuci się do pomocy innym. Jakież jest zdziwienie pedagogów, gdy tak się nie dzieje. Uczniowie nie pchają się do działań społecznych, nie kwapią się, by poświęcać czas na coś, z czego nie ma wymiernych korzyści. Tak więc sprytni wychowawcy zarzucają przynętę w postaci podwyższonej oceny zachowania, punktów na świadectwie bądź innych szkolnych przywilejów, mając nadzieję, że dzieciaki poczują zew, kiedy tylko spróbują, jak to jest działać na rzecz innych. Tymczasem life is brutal - efekty działania grup wolontariackich wcale nie są lepsze, a nauczyciele muszą się niemało napracować, by móc w ogóle coś napisać w sprawozdaniu. Ileż to razy słyszałam z ust wychowawcy, że "wolontariat jest obowiązkowy", ileż razy ze strony uczniów padały pytania, czy będą za to punkty/ wyższe oceny. Jak zatem sprawić, by wolontariat rzeczywiście miał sens? Co zrobić, by uczniowie sami z siebie angażowali się w działania lub organizowali akcje? 

Co może jeden człowiek? czyli jak uczymy wolontariatu




Całkiem niedawno wraz z koleżanką koordynowałyśmy duży, dzielnicowy projekt Napisz świat od nowa . W ramach tego działania prowadziłam m.in. warsztaty dla uczniów starszych klas szkoły podstawowej i gimnazjum, dotyczące konfliktów zbrojnych na świecie.