Pokazywanie postów oznaczonych etykietą język polski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą język polski. Pokaż wszystkie posty

Potyczki gramatyczne, czyli jak nie zanudzić ćwiczeniami.

Na pomysł tych zajęć wpadłam jak zawsze  przypadkiem. Ci którzy mnie znają, wiedzą, że mam bardzo dużo zajęć i czasem po prostu nie nadążam z przygotowaniem się do lekcji. Tak też było tym razem. Przed wyjściem do pracy po prostu wyciągnęłam z segregatora kserówkę z 50 przykładami zdań i zamierzałam dać ją uczniom do rozwiązywania, aby utrwalili składnię. Jedna myśl nie dawała mi jednak spokoju, jak to zrobić, by ćwiczenie gramatyki nie było tak potwornie nudne? Oświeciło mnie praktycznie w drzwiach klasy i...postanowiłam zaimprowizować. 

Wyzwania - sposób na rozwijanie umiejętności

Dużo ostatnio mówi się o zasadności prac domowych i o tym, że trudno sprostać podstawie programowej. Mało czasu, dużo materiału, brak przestrzeni na ćwiczenie potrzebnych umiejętności - z tymi problemami boryka się każdy nauczyciel. I każdy staje przed wyborem - poświęcić czas na fajną lekcję, podczas której rozwijane będą kompetencje czy "przerobić" następny fragment teoretycznego materiału. Kolejne zajęcia ćwiczyć umiejętność pisania czy więcej czasu poświęcić na omówienie lektury. Cokolwiek wybierzemy, zawsze będzie to wybór miedzy ważnym i ważnym. Bez gwarancji na słuszność decyzji.

W grupie siła!

Pixabay
Praca zespołowa to jedna z podstawowych umiejętności, jakie musi posiąść człowiek, by...przeżyć. Od narodzin do śmierci skazani jesteśmy na życie w grupie. Bez niej - giniemy. Chcemy czy nie, jesteśmy zwierzętami stadnymi i wiele swoich potrzeb możemy realizować tylko poprzez kontakt z innymi ludźmi. Może nie musimy już organizować plemiennych wypraw na mamuty, ale wciąż potrzebujemy się grupować, by sprostać coraz większym wymaganiom współczesności. 

Drzewa, które pamiętają

ilustracja z książki "Mirabelka" autorstwa Marty Kurczewskiej
Jakiś czas temu zostałam poproszona przez zaprzyjaźnioną bibliotekę o poprowadzenie warsztatów literackich dla dzieci. Zajęcia miały być osadzone wokół nowej książki Cezarego Harasimowicza "Mirabelka". Początkowo nie byłam nastawiona entuzjastycznie do tego pomysłu, ale kiedy przeczytałam tę niepozorną książeczkę, wiedziałam już, że to będzie niezwykła przygoda.

Literacki zodiak (cz.3)


  Czy wiecie, że Julia Capuletti była zodiakalnym Lwem? Gdybyśmy mieli ją scharakteryzować wg reguł astrologii, musielibyśmy powiedzieć, że jest atrakcyjną, namiętną, silną i pewną siebie kobietą, która lubi być w centrum zainteresowania. Od razu widać, że Szekspir nie przejmował się zbytnio astrologią i pisząc o dacie urodzin Julii, nie brał pod uwagę, że jakaś fanatyczka edukacji będzie kiedyś sprawdzała jego wiarygodność od tej strony.

Literacki Zodiak (cz.2)

Czy słyszeliście kiedyś o efekcie Forera? Nie?  Na nim właśnie opiera się ludzka wiara w horoskopy. Jest to pojęcie z dziedziny psychologii, obserwacja, że ludzie uznają za bardzo trafne opisy ich własnej osobowości, które w rzeczywistości są jedynie ogólnymi zestawami danych odnoszącymi się do znacznej grupy ludzi. Ten właśnie efekt horoskopowy stał się dla mnie inspiracją do przygotowania kolejnej lekcji powtórkowej.

O "Mojej kaligrafii" słów kilka

O tym, że sztuka pięknego pisania jest ważna w edukacji pisałam już kilka razy (Pismo ręczne - niezastąpiony trener osobisty, Kaligrafia - mózg w działaniu. Dziś chciałam Wam przedstawić narzędzie, dzięki któremu możecie zacząć swoją przygodę z kaligrafią - zeszyty kaligraficzne "Moja kaligrafia".

Literacki Zodiak (cz.1)

Lubicie astrologię? Ja bardzo. Nie, żebym zaczytywała się gazetowymi horoskopami i z niepokojem serca czekała nocą na wróża Zygmunta, ale interesuje mnie sama idea czytania przyszłości z gwiazd, atronomiczno - psychologiczne podłoże zjawiska oraz matematyczne wyliczenia towarzyszące tworzeniu "prawdziwych" horoskopów. A że początek roku to idealny moment na wróżby oraz powtórzenie wiadomości (w końcu egzaminy za pasem), postanowiłam połączyć te dwie odległe planety.

Oswoić jednorożce

Interpretacja i metafora to dla moich uczniów zwierzęta legendarne. Ktoś coś tam słyszał o ich istnieniu, ale w praktyce to ich nigdy na oczy nie widział. Co zatem można zrobić, aby oswoić te jednorożce? Jak pomóc uczniom w codziennych poszukiwaniach tych stworów? Ja zaproponowałam dzieciakom dwa warsztaty po 1,5 godziny realizowane po lekcjach. Jeśli ktoś jest lepiej zorganizowany, zawsze może spróbować zrobić to w czasie zajęć lub na godzinie wychowawczej.

Sposób na powtórkę - "Dziady" cz. II

Zderzenie z reformą oświaty w starszych klasach szkoły podstawowej wiąże się u mnie z ciągłym poczuciem braku czasu. Ciągle "gonię" program, mam nieodłączne wrażenie, że wszystko robię "po łebkach", żeby tylko nadążyć za chorą wizją "reformatorów". Nie ma czasu na powtórzenia, ciekawe projekty, zatrzymanie się nad zagadnieniami, które uczniów zainteresują. Wciąż robi się coś kosztem czegoś innego. 

Quo vadis - jak w spokoju zrealizować lekcje z lektury?

Z lekturami nie jest łatwo. Zwłaszcza z tymi, które mają set stron. Moi uczniowie z klas VII musieli zmierzyć się z "Quo vadis" H.Sienkiewicza. Mimo iż zastosowałam metodę śledzika lekturowego, dzieciaki i tak miały problem z przeczytaniem powieści Sienkiewicza. I to wcale nie dlatego, że im się nie chciało. Po prostu w natłoku zajęć, lekcji i prac domowych dla niektórych 30 stron dziennie stanowiło barierę nie do pokonania.

W poetyckim labiryncie snu

Kiedy proponowałam klasie III gimnazjum jako lekturę opowiadanie Bruno Schulza, moje koleżanki wymownie stukały się palcem w czoło. Jak to? "Sklepy cynamonowe" w gimnazjum? Przecież oni nic z tego nie zrozumieją. Możliwe. Ale moim zdaniem Schulz nie jest do rozumienia, tylko do przeżycia. A któż jest lepszym ekspertem od emocji niż zbuntowani nastolatkowie?

Kreatywność z jajka

W tym roku znalazłam się w gronie szczęśliwców, którzy dostali godziny na zajęcia dodatkowe. Spojrzałam na plan klas, które uczę i od razu przeszły mi pomysły na wszelakiej maści koła naukowe. Nie ma opcji, żeby ktoś po 8 - 9 lekcjach miał jeszcze czas i ochotę na coś, co wymaga systematycznej pracy i myślenia. Postanowiłam zatem zaproponować uczniom zajęcia pod tajemniczą nazwą Laboratorium Artystyczne (LabArt). Wymyśliłam sobie, że podczas  tych spotkań będziemy eksperymentowali z różnymi rodzajami sztuki, bez spiny, czy coś z tego wyjdzie, czy nie. 


Uczeń - obcokrajowiec i co dalej?

W erze globalnych migracji w polskich szkołach pojawia się coraz więcej dzieci obcojęzycznych, na spotkanie z którymi nasz system edukacji, delikatnie mówiąc, nie jest przygotowany. W naszych placówkach brakuje specjalistów od nauczania obcokrajowców, dzieci uczą się w zwykłych klasach, bez nauczycieli wspomagających, a system egzaminacyjny nie posiada w swoich zasobach poziomowanych testów przystosowanych do potrzeb ludzi, którzy dopiero uczą się posługiwać polszczyzną. Wśród nauczycieli brak jest wiedzy o problemach, z jakimi spotyka się obcokrajowiec, gdy musi się uczyć przedmiotów specjalistycznych (geografia, biologia, chemia) w języku, którego nie rozumie lub zna go słabo.

Najważniejsze 11 sekund w roku

Każdego roku we wrześniu 11 sekund decyduje o tym, jak będzie ci się pracowało przez kolejne 10 miesięcy. W 11 sekund twoja nowa klasa oszacuje dwa podstawowe czynniki:  na ile jesteś sympatyczny i wiarygodny. Jeśli uczniowie cię polubią, będą odnosić się do ciebie przyjaźnie i z szacunkiem, otworzą się. Jeżeli uznają cię za wiarygodnego, zaufają twoim kompetencjom i intencjom. Nikogo nie trzeba przekonywać, że te dwa czynniki są kluczowe w edukacji. Co zatem zrobić, by nie zaprzepaścić swoich 11 sekund?

Śledzik lekturowy - jak go wykorzystać w pracy z uczniami (cz.2)


Jak pracować ze "śledzikiem lekturowym"?
W poprzednim artykule opowiedziałam Wam, skąd wziął się pomysł na pracę tym systemem oraz z jakimi problemami musimy się zmierzyć. Dziś chciałabym skupić się na praktycznym zastosowaniu "śledzika lekturowego".
Śledzik lekturowy wymaga od nauczyciela dużo więcej zaangażowania niż tradycyjne zadanie lektury. Poniżej przedstawię tę metodę na przykładzie Krzyżaków i H.Sienkiewicza

"Śledzik lekturowy" - jak to jest z tym czytaniem (cz.1)

Pat lekturowy
Zadajesz w swojej klasie wspaniałą powieść, perełkę z kanonu lektur. Wszyscy uczniowie ją przeczytali. Dyskutujecie.  Analizujecie problemy. Zadajecie pytania. Czy nie tak kiedyś wyobrażałaś/eś sobie lekcje z lekturą? Ty, jako praktyk, może nie. Ale twórcy systemu edukacyjnego poszli właśnie tym tropem.

Z Mrożkiem w Atomicach

I jak zwykle - zaczęło się od improwizacji, bo na śmierć zapomniałam, że mam zrobić Mrożka. Nie przygotowałam lekcji, nie wzięłam materiałów - wyluzowałam się jak kaczka.
Na szczęście w podręczniku, który walał się w sali znalazłam kserówkę ćwiczenia, którym lubię zaczynać "Wesele w Atomicach", więc zaczęło się jak zwykle.

Co daje nauczycielowi Dzień Samorządności?

W szkole, w której pracuję odbył się dziś po raz pierwszy Dzień Samorządności zorganizowany przez Samorząd Szkolny. O 8.00 rano uczniowie przejęli władzę nad szkołą - mieliśmy nowego dyrektora, jego zastępców i całkiem odmłodzoną radę pedagogiczną. Lekcje odbywały się normalnie i nawet realizowane były kolejne tematy. Jedyną różnicą było to, że pedagodzy zasiedli w ławkach, a uczniowie zmierzyli się z naszym chlebem codziennym - nauczaniem.

Gramatyczna sztafeta

Sprawdzian z gramatyki wcale nie musi być nudny. Tym razem przygotowałam dla moich uczniów składniową sztafetę.